Przycinanie krzewów malinowych

Niektóre rośliny, a wśród nich malina, kwitną i owocują głównie na pędach jednorocznych. Dlatego niezbędne jest ich systematyczne przycinanie, aby stymulować je do puszczania wciąż nowych pędów. Pozbawienie krzewu głównych stożków wzrostu, powoduje intensywniejszą aktywność pędów bocznych, których wzrost dotąd był hamowany przez stożek główny. Cięcia dokonujemy po zakończeniu owocowania, późna jesienią. Niektóre odmiany owocują aż do pierwszych przymrozków, w ich przypadku lepiej wstrzymać się do wiosny. Rośliny lepiej przetrzymają taki zabieg, poza tym dodatkowe gałęzie posłużą jako osłona przed mrozem, pozwalając na tworzenie się poduszki powietrznej izolującej od zimna. Do cięcia wykorzystujmy ostre, profesjonalne sekatory, aby nie umęczyć rośliny, a rana, żeby była czysta i niepostrzępiona. Ogranicza to ryzyko występowania infekcji grzybiczych, wirusowych i bakteryjnych. Obciętych pędów w zasadzie nie musimy zabezpieczać przed infekcją. Rany, szczególnie wiosną, szybko się goją. Natomiast narzędzia, których używało się do przycinania, powinny być systematycznie dezynfekowane. Często choroba rozwija się jeszcze bezobjawowo, a my podczas przycinania przenosimy ją z krzewu na krzew. Do dezynfekcji sprzętu można użyć denaturatu. Po takim zabiegu narzędzia należy pozostawić do obeschnięcia, aby preparat dokładnie odparował. Zapobiec roznoszeniu się chorób, zwłaszcza grzybiczych, pomoże również zbieranie owoców na bieżąco z krzewów. Nie pozwólmy, aby się psuły, porastały charakterystycznym nalotem. Jeśli już pozwoli się na rozwój grzyba, trudno się go później pozbyć.

Znalazłeś się tutaj dzięki współpracy z poniższym serwisem:

Z zawodu lekarz medycyny. Po godzinach zajmuję się uprawianiem własnego ogrodu. Dzielę się tutaj moją pasją 🙂

error: Content is protected !!