Pierwsze prace w ogrodzie

Kiedy przymrozki pomału ustępują, a monsunowe wiatry zaczynają osuszać ziemię nasiąkniętą wodą ze stopionego śniegu, to znak, że czas najwyższy rozpocząć pierwsze prace w ogrodzie. Przygotowanym na parapecie w domu siewkom powoli trzeba szykować miejsce najpierw w inspekcie, a potem w rozgrzanym słońcem gruncie. Bywa, że konieczne są do wykonania drobne naprawy szkód dokonanych przez mróz – z reguły są to jakieś uszkodzenia folii na cieplarce, albo konieczność wycięcia obumarłych gałęzi, które nie przetrzymały zimy. Warto również pomyśleć o przygotowaniu budki dla ptaków – ich obecność i śpiew umili nam miesiące pracy na działce. Na przedwiośniu nie powinniśmy natomiast jeszcze porządkować zwałowisk desek, czy składowanych przez zimę doniczek. Są one schronieniem dla drapieżnych szczypawek (skorków), które pomogą się nam pozbywać szkodników takich jak larwy żerujące na uprawianych roślinach. Są to niezastąpieni sprzymierzeńcy. Kiedy drzewa jeszcze nie puszczają liści warto się wybrać do lasu po gałęzie brzozowe. Można z nich wykonać osłony na gorsze donice (czy wiaderka wykorzystywane do wysadzania roślin), albo przy odrobinie umiejętności – koszyczki, w których idealnie prezentować się będą później wyhodowane kwiaty. Przygotowania do sezonu wegetacyjnego działkowca powinny zresztą zacząć się jeszcze późną jesienią – warto już wtedy zacząć zbierać pojemniki po jogurtach i tutki z papieru toaletowego, które posłużą do pikowania sadzonek. Te ostatnie mają tę dodatkową zaletę, że można je wsadzać do ziemi wraz z roślinami, gdyż spokojnie się rozłożą.

Znalazłeś się tutaj dzięki współpracy z poniższym serwisem:

Z zawodu lekarz medycyny. Po godzinach zajmuję się uprawianiem własnego ogrodu. Dzielę się tutaj moją pasją 🙂

error: Content is protected !!