Biznes Lifestyle

Jesteś zdolny? Rzecz jasna, kredytowo. Jak sprawdzić, czy bank zechce z tobą rozmawiać

Zastanów się, czy pożyczyłbyś pieniądze osobie, która nie pracuje na stałe, jest obciążona alimentami, a nawet gdy dostanie lub zarobi na zleceniu odrobinę gotówki, szasta nią na prawo i lewo? Raczej zastanowiłbyś się dwa razy, prawda? W końcu w takim przypadku szanse na to, że pożyczka trafi do ciebie z powrotem, są co najmniej nikłe. Nie ma się co dziwić, że banki skrupulatnie sprawdzają, z kim mają do czynienia.

Profil kredytobiorcy
Obcemu nie pożyczysz, prawda? Bank chce także wiedzieć o tobie, jak najwięcej. To powód, dla którego bardzo precyzyjnie definiuje twój profil. Nie masz co dziwić się dziesiątkom pytań, a co więcej, pamiętaj, że musisz odpowiedzieć na nie w sposób całkowicie szczery. Jakiekolwiek błędy, próby wprowadzenie banku w błąd, a nawet nadmierne koloryzowanie, nie tylko zostaną zweryfikowane, ale też mogą być podstawą do roszczeń prawnych.

Praca i płaca
Bardzo ważne jest nie tylko to, ile zarabiasz, ale też jak jest twoja forma zatrudnienia. Banki preferują osoby zatrudnione na umowę o pracę, najlepiej na czas nieokreślony, ale forma zatrudnienia w postaci umowy zlecenia, absolutnie cię nie wyklucza, zwłaszcza gdy jest to umowa z tym samym pracodawcą. Jeśli prowadzisz działalność gospodarczą, postaraj się przynajmniej czasowo zwiększyć swoje dochody.

Rodzina
Bank lubi osoby, które pozostają ze sobą w związku, dlatego parom, niezależnie od tego, czy ich związek jest sformalizowany, zdecydowanie łatwej jest dostać kredyt. To proste, dwie pensje to zawsze więcej niż jedna. Tylko para, która wychowuje wspólnie dzieci, to już nieco inna historia. Bank liczy się z tym, że każdego, nawet najmłodszego członka rodziny trzeba utrzymać, a to generuje dodatkowe koszty.

Dochody a koszty
Bardzo niewiele dadzą ci nawet najwyższe dochody, jeżeli masz duże wydatki. Niestety, wcześniejsze zobowiązania, wysokie koszty mieszkania czy najmu, dostaw mediów i abonamentów, znacząco wpływają na obniżenie twojej zdolności. Bank zainteresuje się wszystkim twoimi wydatkami: kosztami paliwa, prezentów, telefonów itp. Przy podejmowaniu decyzji kredytowej, istotne jest to, ile pieniędzy zostanie ci na spłatę raty. Generalnie, jeśli twoje zadłużenie wynosi ogółem 40% dochodu, nie masz co marzyć o kolejnym zobowiązaniu, bo nie wystarczy ci na tzw. życie.

Lubisz pożyczać?
Banki nie przepadają za osobami, które mają całkowicie czystą kartę i nigdy nie korzystały z pożyczek, zakupów ratalnych czy nie miały karty kredytowej. W takim przypadku trudno jest dokonać oceny wiarygodności, a więc stwierdzenia, jak bardzo jesteśmy systematyczni i skrupulatni, czyli czy będziemy spłacać raty w terminie. Banki nie lubią jednak także dłużników, czyli tych, którzy mają liczne debety, limity i kredyty. Nieważne, że w danym momencie debet na rachunku i karta mogą być całkowicie spłacone. Tak, czy siak, bardzo nas obciążają, bo przecież potencjalnie możemy się zapożyczyć.

Na razie nie masz zdolności? Nic straconego
Spokojnie do celu, to najważniejsze. Zacznij od odłożenie jak największej kwoty na wkład własny. Im jest większa, tym bardziej rosną twoje szanse na kredyt. Możesz także zabezpieczyć kredyt hipoteczny zupełnie inną nieruchomością. Może ktoś z rodziny zechce ci pomóc? Postaraj się także znacząco obniżyć swoje zadłużenie. Jeśli rat jest dużo, pomyśl o konsolidacji wszystkich pożyczek w jedną, a wtedy na pewno zmniejszy się rata. Zrezygnuj też z kart kredytowych i debetu na koncie osobistym. Jeśli natomiast interesuje Cię oferta pożyczek na raty, zapoznaj się także z ofertą https://www.get-money.pl/banki/pozyczki-na-raty